Dla piłkarzy Bayernu może to być bardzo wyjątkowe spotkanie, albowiem na trybunach zasiądą dwie wielkie legendy Bayernu, a będąc dokładniejszym Uli Hoeness oraz Franz Beckenbauer, czyli dwaj honorowi prezydenci klubu ze stolicy Bawarii. 

Warto wspomnieć na samym początku, że legendarny „Cesarz” od wielu lat zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Podczas wywiadu dla niemieckiego dziennika „Bild” 74-latek zdradził, że został zaproszony na mecz Bayernu z Eintrachtem przez prezesa monachijczyków, czyli Karla-Heinza Rummenigge. 

– Kalle osobiście do mnie zadzwonił i zaprosił na mecz. Po długim czasie ponownie opuszczę środowisko domowe – powiedział Franz Beckenbauer. 

Legenda niemieckiej i światowej piłki zasiądzie na trybunie obok Uliego Hoenessa, który również został zaproszony przez Rummenigge. Zgodnie z konceptem DFL na stadionie może przebywać 8 przedstawicieli każdej drużyny. Beckenbauer nie krył swojego zadowolenia oraz odniósł się także do walki o mistrzostwo Niemiec i gry BVB bez swoich fanów. 

– Będę cieszył się tym meczem jak tylko mogę. Będę się dobrze bawił i w pełni skupię się na boiskowych akcjach zawodników – mówił dalej Niemiec.

– To nie będzie nic łatwego dla Dortmundu, aby grać bez swoich 80,000 fanów za plecami. Nie bez powodu są tak silnym zespołem na swoim podwórku – podsumował Beckenbauer. 

 

Źródło Bild.de
Udostępnij