DieRoten.pl
REKLAMA


Bayern znów gubi punkty. Remis w Hamburgu

fot. vitaliivitleo / Photogenica

Bayern Monachium ma za sobą kolejne spotkanie w niemieckiej Bundeslidze. Tym razem monachijczycy mierzyli się na wyjeździe z ekipą HSV.

Bayern Monachium zakończył intensywny styczniowy maraton ligowy remisem 2:2 (1:1) z Hamburger SV w derbach Północ–Południe na Volksparkstadion. Po siedmiu meczach Bundesligi rozegranych w zaledwie 20 dni zespół Vincenta Kompany’ego musiał zadowolić się podziałem punktów, ale z dorobkiem 51 punktów po 20 kolejkach wciąż utrzymuje się na szczycie tabeli.

REKLAMA

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem spotkanie miało wyjątkowy wymiar. Piłkarze i sztaby obu klubów wspólnie zaprezentowali transparent z hasłem „Razem przeciwko zapomnieniu!”, upamiętniając ofiary Holokaustu i wysyłając jasny sygnał sprzeciwu wobec nienawiści, nietolerancji i zapominania o historii. Chwila refleksji nadała ton całemu wieczorowi w Hamburgu.

Remis w pierwszej połowie

Na boisku od pierwszych minut tempo było wysokie. HSV próbował odważnie zaatakować, ale to Bayern szybciej stworzył klarowną sytuację. W 15. minucie Lennart Karl stanął oko w oko z Danielem Heuerem Fernandesem po znakomitej akcji Kane’a i Kimmicha, jednak młody pomocnik zawahał się o ułamek sekundy, co pozwoliło bramkarzowi gospodarzy skutecznie interweniować. Kilka minut później Hamburg odpowiedział groźnym uderzeniem, lecz Manuel Neuer potwierdził swoją klasę, broniąc strzał Capaldo po rykoszecie od murawy.

Mecz stopniowo się wyrównywał, a w 29. minucie Bayern był o centymetry od objęcia prowadzenia, gdy potężny strzał Joshuy Kimmicha z dystansu zatrzymał się na poprzeczce. Niewykorzystana okazja szybko się zemściła. W 34. minucie po faulu w polu karnym sędzia podyktował rzut karny dla HSV, a Fábio Vieira pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. Gospodarze poczuli krew, ale Bayern odpowiedział jeszcze przed przerwą. W 42. minucie Josip Stanišić idealnie wypuścił Serge’a Gnabry’ego na lewym skrzydle, a jego dośrodkowanie trafiło pod nogi Harry’ego Kane’a. Anglik technicznym uderzeniem z woleja posłał piłkę w samo okienko, doprowadzając do wyrównania.

Diaz daje prowadzenie, ale…

Po przerwie Vincent Kompany zareagował natychmiast, dokonując zmiany, która przyniosła natychmiastowy efekt. Luis Díaz pojawił się na boisku zamiast Lennarta Karla i już po 43 sekundach dał Bayernowi prowadzenie. Michael Olise obsłużył Kolumbijczyka idealnym podaniem, a Díaz zachował zimną krew i pewnie pokonał Heuera Fernandesa.

Radość monachijczyków nie trwała jednak długo. HSV odpowiedział w 53. minucie, gdy po dośrodkowaniu Mikelbrencisa Luka Vuskovic wyskoczył najwyżej w polu karnym i strzałem głową doprowadził do wyrównania. Mecz stał się bardziej otwarty, a gospodarze poczuli, że mogą powalczyć o pełną pulę.

Najbardziej dramatyczny moment spotkania nastąpił w 75. minucie. Po kolejnym dośrodkowaniu HSV piłka zmierzała do bramki, Neuer był już praktycznie pokonany, lecz Alphonso Davies w ostatniej chwili wybił futbolówkę z linii bramkowej, ratując Bayern przed utratą gola.

W końcówce to Bayern częściej utrzymywał się przy piłce i szukał zwycięskiego trafienia. Michael Olise miał dobrą okazję po dośrodkowaniu Kane’a, ale pod presją obrońcy uderzył minimalnie obok słupka. Ostatecznie wynik 2:2 utrzymał się do końca, kończąc wymagający miesiąc remisem, który – mimo niedosytu – pozwala Bayernowi zachować pozycję lidera i z optymizmem patrzeć na kolejne ligowe wyzwania.

 

REKLAMA
Źródło: Własne
GabrielStach

Komentarze

REKLAMA
Trwa wczytywanie komentarzy...