W Monachium coraz wyraźniej rysuje się plan dotyczący obsady bramki po zakończeniu kariery przez Manuela Neuera. Jonas Urbig ma zostać nowym numerem jeden, a klub jest przekonany o słuszności tego rozwiązania.

Bawarczycy nie widzą obecnie potrzeby poszukiwania innego podstawowego golkipera. Zdaniem działaczy nawet wśród najlepszych bramkarzy Europy nie ma zawodnika, który dawałby całkowitą gwarancję lepszych występów niż Urbig.

Młody Niemiec zapracował na zaufanie swoimi dotychczasowymi występami. Bayern chce więc kontynuować inwestowanie w jego rozwój, zamiast sprowadzać kosztownego konkurenta.

Klub nie planuje transferu bramkarza, którego ambicją byłoby natychmiastowe przejęcie roli pierwszego golkipera.

To ważny sygnał dla Urbiga, który ma stopniowo przygotowywać się do przejęcia odpowiedzialności po Neuerze. Władze Bayernu stawiają na stabilizację i konsekwentną realizację długoterminowego planu, którego centralną postacią pozostaje młody reprezentant Niemiec.

Źródło Bild
Udostępnij