Bayern Monachium zakończył pierwszą połowę sezonu w historycznym stylu, pokonując 1. FC Koeln 3:1 i bijąc kolejne rekordy Bundesligi.
Bayern Monachium postawił imponującą kropkę nad „i” na
zakończenie rekordowej rundy jesiennej. W środowy wieczór drużyna Vincenta
Kompany’ego wygrała na wyjeździe z 1. FC Koeln 3:1 (1:1), potwierdzając
dominację w Bundeslidze. Dzięki temu zwycięstwu monachijczycy zakończyli
pierwszą część sezonu z dorobkiem 47 punktów i bilansem bramkowym 66:13 –
najlepszym w historii ligi po 17 kolejkach.
Bramki dla FCB tego wieczoru zdobyli Serge Gnabry, Hiroki
Ito oraz Lennart Karl.
Problemy Bayernu w pierwszej połowie
Spotkanie rozpoczęło się od odważnych ataków gospodarzy. Już
w 2. minucie Kolonia stworzyła pierwszą groźną sytuację, gdy po szybkim
przechwycie piłki Linton Maina obsłużył Saïda El Maly’ego. Młodzieżowy
reprezentant Niemiec wbiegł w pole karne i uderzył z ostrego kąta, ale Manuel
Neuer popisał się czujną interwencją.
Po krótkiej przerwie spowodowanej odpaleniem fajerwerków
Bayern stopniowo przejmował kontrolę. W 21. minucie Luis Díaz posłał znakomite
prostopadłe podanie do Hirokiego Ito, jednak Marvin Schwäbe obronił jego
strzał. Trzy minuty później Michael Olise spróbował szczęścia po przejęciu
piłki przez Harry’ego Kane’a – ponownie górą był bramkarz Kolonii. W 34.
minucie Serge Gnabry uderzał z dystansu, lecz Schwäbe znów nie dał się
zaskoczyć.
Mimo przewagi Bayernu to gospodarze objęli prowadzenie. W
41. minucie Maina odebrał piłkę Gnabry’emu na własnej połowie, popędził z nią
przez niemal całe boisko i precyzyjnym strzałem z krawędzi pola karnego pokonał
Neuera. Köln sensacyjnie prowadziło 1:0.
Bayern odpowiedział w najlepszym możliwym momencie. W piątej
minucie doliczonego czasu gry Neuer szybko wznowił akcję, Leon Goretzka zagrał
długą piłkę, a Olise uruchomił Gnabry’ego. Skrzydłowy ograł obrońcę i z ostrego
kąta posłał efektowny strzał nad Schwaebe, doprowadzając do wyrównania 1:1 tuż
przed przerwą.
Bayern dobija rywala
Po zmianie stron mecz pozostał intensywny. W 58. minucie
Neuer znów musiał interweniować po strzale Jakuba Kamińskiego, a chwilę
wcześniej Minjae Kim popisał się kluczowym sprintem i blokiem, ratując Bayern
przed stratą gola.
Decydujący moment nadszedł w 71. minucie. Po sprytnie
rozegranym rzucie rożnym Pavlovicia, Olise podał do Luisa Díaza, który idealnie
dośrodkował. Hiroki Ito przedłużył piłkę głową, a Minjae Kim skutecznie
skierował ją do siatki, dając Bayernowi prowadzenie 2:1.
Kropkę nad „i” postawił Lennart Karl. W 83. minucie po
długim podaniu Kane’a Díaz wdarł się w pole karne i wyłożył piłkę 17-latkowi,
który zachował zimną krew i precyzyjnym strzałem ustalił wynik na 3:1.
Bayern zakończył rundę jesienną w wielkim stylu, umacniając
się na pozycji lidera i wysyłając jasny sygnał rywalom przed drugą połową
sezonu.
Komentarze