Po burzliwych komentarzach Uliego Hoenessa po meczu Bayernu z Bayerem 04, do dyskusji o roli arbitrów i technologii w futbolu włączył się jeden z najbardziej cenionych niemieckich sędziów.
W niemieckim futbolu znów rozgorzała dyskusja o poziomie sędziowania. Bezpośrednim impulsem były ostre słowa Uliego Hoenessa po spotkaniu Bayernu z Bayerem Leverkusen. Do sprawy odniósł się jeden z najbardziej rozpoznawalnych arbitrów w kraju, Deniz Aytekin.
Doświadczony sędzia przyznał, że oczekiwania wobec arbitrów są dziś ogromne, lecz wiele sytuacji na boisku nie jest tak jednoznacznych, jak wydaje się z trybun czy telewizyjnych powtórek:
– Problem polega na tym, że oczekiwania są bardzo wysokie, ale piłka nożna nie zawsze jest czarno-biała. W niektórych sytuacjach, takich jak spalony, wielu osobom brakuje zrozumienia, ale te zasady są jasne. Piłka nożna pozostaje piłką nożną, ale technologia stale się rozwija.
Aytekin przypomniał, że sędziowie nie tworzą reguł gry, lecz mają obowiązek je stosować:
– Bardzo często decyduje przepis pisany, a nie sędzia. Sędzia po prostu go stosuje (…). Ambicją każdego sędziego jest prawidłowe rozwiązywanie sytuacji na boisku. Ale na murawie jest 22 wybitnych sportowców i cały czas biega się za nimi, więc naprawdę trudno od razu podejmować trafne decyzje.
Niemiecki arbiter odniósł się także do ostrej krytyki ze strony ludzi futbolu:
– Komentarze rozgniewanych ekspertów, dyrektorów sportowych i innych osób zawsze wpływają na nas, sędziów. Ostatecznie my, sędziowie, jesteśmy tylko ludźmi i również możemy popełniać błędy. Mam nadzieję, że więcej osób o tym pamięta, zwłaszcza gdy po meczach otwarcie przyznajemy się do pomyłek.
Komentarze