Za nami 25. kolejka Bundesligi. Bayern Monachium pod wodzą Carlo Ancelottiego pokonał w wyjazdowym spotkaniu ekipę Borussii Moenchengladbach 1:0 i powiększył swoją przewagę nad drugim w tabeli RB Lipsk do 13 punktów.

Uwaga!

Prawdopodobnie używasz wtyczki blokującej wyświetlanie reklam. Wyłączając adblocka (albo podobny system) przyczyniasz się do rozwoju DieRoten.pl i sprawiasz, że portal z miesiąca na miesiąc staje się coraz lepszy.

Z góry dzięki

Pokonując dziś ekipę "Źrebaków"  na ich własnym podwórku giganci z Monachium poczynili ogromny krok w drodze po piąty tytuł mistrzowski z rzędu. Zwycięstwo nad Gladbach sprawia, że "Duma Bawarii" prowadzi w niemieckiej Bundeslidze z przewagą 13 punktów − kolejną porażkę odniósł beniaminek z Lipska, który tym razem został pobity niespodziewanie przez Werder Bremę 3:0.

Na pierwszą i jedyną bramkę w tym pojedynku 54,014 widzów zgromadzonych na Borussia-Park musiało czekać do 63. minuty, kiedy to fenomenalne podanie Thiago Alcantary wykorzystał Thomas Mueller, dla którego było to "dopiero" drugie trafienie w tym sezonie ligowym. Warto nadmienić, iż dla Niemca było to już 250. spotkanie w trykocie "Gwiazdy Południa" na boiskach ligowych!

Po dzisiejszym pojedynku czeka nas dwutygodniowa przerwa − do akcji giganci z Monachium wracają dopiero 1 kwietnia, kiedy to przyjdzie im się zmierzyć w "Derbach Bawarii" z ekipą FC Augsburg. Pojedynek ten rozpocznie tym samym morderczy maraton "Bawarczyków", którzy będą rywalizować na trzech frontach.

Duet "Robbery" znów razem!

W porównaniu do poprzedniego spotkania 24. kolejki Bundesligi przeciwko Eintrachtowi Frankfurt. Carlo Ancelotti zdecydował się dokonać łącznie dwóch zmian. Po raz kolejny w kadrze meczowej znalazł się wracający po kontuzji Jerome Boateng.

Jak dobrze wiemy poza kadrą znalazł się zawieszony za żółte kartki Arturo Vidal oraz Douglas Costa, który podczas piątkowego treningu nabawił się urazu lewego kolana. Od samego początku mogliśmy natomiast oglądać Francka Ribery oraz wracającego do wyjściowej jedenastki Xabiego Alonso.

Podobnie jak w ubiegłą sobotę w potyczce z ekipą "Orłów" włoski trener "Dumy Bawarii" zdecydował się zagrać w systemie 4-2-3-1, ponownie z Thomasem Muellerem ustawionym za plecami Roberta Lewandowskiego.

Na ławce rezerwowych po raz kolejny znalazł się Joshua Kimmich oraz Renato Sanches, którzy w obliczu nieobecności Arturo Vidala nie otrzymali szansy gry od pierwszej minuty. Oprócz wspomnianej dwójki na ławce znaleźli się: Sven Ulreich, Rafinha, Jerome Boateng, Juan Bernat oraz Kingsley Coman. Mistrzowie NIemiec zaczęli więc spotkanie w następującym ustawieniu: Maniel Neuer w bramce, David Alaba, Javi Martinez, Mats Hummels oraz Philipp Lahm w obronie.

W środku pola mogliśmy obserwować hiszpański duet Xabi Alonso − Thiago Alcantara. Na lewym skrzydle wystąpił wspomniany wyżej Franck Ribery oraz Arjen Robben. Funkcję napastnika pełnił Robert Lewandowski, zaś za jego plecami Ancelotti zdecydował się umieścić Thomasa Muellera, który rozegrał dziś swój 250. mecz dla Bayernu w Bundeslidze!

Doskonale ustawione Gladbach nie pozwala na grę

Zaraz po pierwszym gwizdku Tobiasa Stielera mogliśmy się przekonać, że Bayern przybył do Moenchengladbach po kolejne trzy punkty − już w 1. minucie zagotowało się pod bramką Yanna Sommera, kiedy to swojego szczęścia spróbował Arjen Robben. Szwajcarski golkiper "Źrebaków" wybronił jednak uderzenie holenderskiego skrzydłowego.

Chwilę później podopieczni Dietera Heckinga postanowili odpowiedzieć na zagrożenie, jednakże strzał Jonasa Hofmanna został w porę zablokowany. Kilkadziesiąt sekund później gospodarze byli bliscy objęcia prowadzenia, jednakże szczęśliwie interweniował Javi Martinez, którego interwencja uchroniła Bayern przed stratą bramki na Borussia-Park.

Po kilku minutach Bayern w swoim stylu zaczął dominować swoich rywali i powolnie budował kolejne akcje. W 13. minucie spotkania Jonas Hofmann zwietrzył szansę i przebiegł spory dystans z futbolówką i kiedy miał się już znaleźć sam na sam z Manuelem Neuerem, to piłkę spod nóg w stylu Matsa Hummela wybił mu wracający Thiago Alcantara. 

W kolejnych minutach podopieczni Carlo Ancelottiego próbowali znaleźć lukę w doskonale ustawionej defensywie Gladbach, jednakże ekipa "Źrebaków" nie popełniała błędów i trzymała swoich przeciwników z dala od bramki. Swojego szczęścia strzałem z dystansu spróbował również Xabi Alonso, jednakże Hiszpan uderzył zbyt lekko, dlatego też Yann Sommer nie miał problemów z opanowaniem piłki.

Szczęście ratuje "Źrebaków"

Pierwszą bardzo groźną sytuację podbramkową "Bawarczyków" mogliśmy oglądać w 25. minucie, kiedy to Fanck Ribery zagrał idealną piłkę do niepilnowanego Roberta Lewandowskiego.  Kapitan polskiej reprezentacji znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy i uderzył wprost w niego.

Po kilkunastu minutowej dominacji gości, do głosu ponownie doszli zawodnicy Dietera Heckinga − strzału z dystansu spróbował tym razem Oscar Wendt, lecz Szwed uderzył niecelnie i Manuel Neuer spokojnie odprowadził piłkę wzrokiem. Na kilkanaście minut przed końcem pierwszej połowy w dobrej sytuacji znalazł się Thomas Mueller, lecz sędzia dopatrzył się spalonego niemieckiego zawodnika "Dumy Bawarii".

Bayern dwoił się i troił, aby objąć prowadzenie, lecz w decydującym momencie brakowało odpowiedniego wykończenia. Szczególnie aktywny był Franck Ribery, który walczył za dwóch i dogrywał dokładne piłki do swoich kolegów, którzy jednak nie byli w stanie wykorzystać podań Francuza. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry zagotowało się kompletnie pod bramką "Źrebaków".

Arjen Robben w swoim firmowym zagraniu zszedł na lewą nogę do środka i huknął na bramkę. Niestety futbolówka trafiła tylko w spojenie. Do piłki w ostatnim momencie doskoczył Robert Lewandowski, który "szczupakiem" próbował pokonać Sommera, jednakże szwajcarski golkiper wykazał się fenomenalnym refleksem. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i obie ekipy udały się na przerwę.

Obraz gry nie ulega zmianie

Na drugą część spotkania obie drużyny wyszły w tym samym ustawieniu. Obraz gry w pierwszych minutach niewiele różnił się od tego co oglądaliśmy w pierwszych 45 minutach. Bayern stale atakował bramkę swoich rywali, lecz bezskutecznie. Z minuty na minutę "Bawarczycy" podkręcali tempo, lecz podopieczni Dietera Heckinga nie pozwalali gościom na zbyt wiele, gdyż większość dośrodkowań była w porę blokowana.

Siedem minut po wznowieniu gry kibice zgromadzeni na Borussia-Park wstrzymali na chwilę oddech, kiedy w sytuacji sam na sam mógł znaleźć się Andre Hahn, lecz napastnik "Źrebaków" został w porę uprzedzony przez Manuela Neuera na… trzydziestym piątym metrze.

Mając jeszcze spore czasu na objęcie prowadzenia podopieczni Carlo Ancelottiego powolnie budowali kolejne akcje, zaś w szeregach gospodarzy można było zauważyć pierwsze błędy. Gospodarze nie mieli zamiaru się tylko bronić − po raz kolejny w doskonałej sytuacji znalazł się Andre Hahn, lecz szczęśliwie świetną interwencją popisał się Javi Martinez, który podobnie jak Mats Hummels grał doskonale w odbiorze.

W 60. minucie spotkania mistrzowie Niemiec byli bardzo bliscy zdobycia upragnionego gola. Arjen Robben wrzucił piłkę z autu do Thomasa Muellera, który momentalnie zagrał piłkę na wolne pole do Roberta Lewandowskiego, który jednak nie był w stanie wykorzystać dogodnej sytuacji i kibice gości ponownie musieli obejść się smakiem.

Przełamanie Thomasa Muellera!

Zaledwie kilkadziesiąt sekund po sytuacji Roberta Lewandowskiego swojego szczęścia spróbował Raffael, który jednak minimalnie chybił i piłka przeleciała minimalnie obok słupka. Mistrzowie Niemiec nie zamierzali stać obojętnie i znowu ruszyli do ataku.

 W 63. minucie "Bawarczycy" wykorzystał chwilę nieuwagi w szeregach Borussii i zdobyli bramkę, która jak się później okazała dała podopiecznym Carlo Ancelottiego niezwykle cenne trzy punkty. Thiago Alcantara miękko wrzucił piłkę za plecy obrońców Gladbach do wbiegającego Thomasa Muellera, który ze spokojem przyjął piłkę i mocnym strzałem pokonał Yanna Sommera. Szwajcar był bez szans.

Monachijczycy mogli jeszcze zdobyć drugą bramkę, lecz w szeregach bawarskiego zespołu zabrakło komunikacji − Robert Lewandowski mógł dograć do lepiej ustawionego Arjena Robbena, jednakże Polak perforował indywidualne wykończenie, co jak się chwilę później okazało bardzo rozłościło holenderskiego skrzydłowego. Stracona bramka nie sprawiła, że podopieczni Dietera Heckinga otwarli się − wciąż bronili się wszystkimi siłami na własnej połowie.

Do końca spotkania obraz gry nie uległ już zmianie − zawodnicy Carlo Ancelottiego w spokoju prowadzili grę i starali się dowieść trzy punkty jak najmniejszym nakładem sił. W końcowej fazie goście oddali nieco pola "Źrebakom", którzy nie wykorzystali kilku sytuacji z rzędu. Wynik nie uległ już zmianie i trzy punkty jadą do Monachium. Do akcji Lahm i spółka wracają dopiero 1. kwietnia, kiedy to przyjdzie im się zmierzyć z Augsburgiem.  

 

Raport meczowy

19.03.2017, 17:30 Bundesliga

BRAMKI

0-1 Müller 63'

SKŁADY

Bor. M'gladbach : Sommer - Elvedi, Christensen, Vestergaard, Wendt - Herrmann (64' Hazard), Jantschke (73' Drmic), Strobl, Hofmann - Hahn (81' Bénes), Raffael

Sippel, Schulz, Kolo, Korb

FC Bayern München : Neuer - Lahm, Martínez, Hummels, Alaba - Alonso (77' Kimmich), Thiago - Robben (85' Sanches), Müller, Ribéry (72' Coman) - Lewandowski

Ulreich, Rafinha, Boateng, Bernat

ŻÓŁTE KARTKI

Alonso, Martínez

CZERWONE KARTKIi

SĘDZIA

T. Stieler

WIDOWNIA

54 014

źródło: Własne

Szukasz oyginalnych produktów FC Bayern? DieRoten.pl poleca:

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (219)



01.04.2017 01:46
01.04.2017 01:02
Brandt to tylko na prawą obronę się nadaje.

śp Paweł zarzeczny kiedyś radził, że jeżeli brakuje w drużynie prawego obrońcy, to bierze się najsłabszego w drużynie i on się tam sprawdza bo chce coś udowodnić :D
Tak przewiduję możliwą karierę tego niezbyt błyskotliwego skrzydłowego w Bayernie

Edytowano : 2017-04-01 01:06:32

Oczywiście Zarzeczny!
01.04.2017 00:41
BREAKING NEWS
Za Bildem - Bayern doszedł do porozumienia z Bayerem i Brandt trafi do nas za 30 mln i do tego raczej nie jest to Prima Aprilis bo informacja wyciekła jeszcze wczoraj.
31.03.2017 23:15
@ pele - " ... Sule piękna bramka:) ma talent ... "

Już 8 bramek strzelił w BL i DFB Pokal.

Ramosa pewnie nie prześcignie - chociaż ?!!
31.03.2017 23:15
@Adi
No niestety. Ale zapewne wszystko jest tak wyliczone i ustawione, żeby każda ekipa miała określoną liczbę transmisji w sezonie dla względnie sprawiedliwego podziału zysków. Tak swoją drogą, czy to nie jest już trzecia sobota z rzędu bez transmisji naszych?
31.03.2017 22:36
Sule piękna bramka:) ma talent
31.03.2017 21:24
Jutro zajś nie ma naszego szpila w tv :( jakby Schalke z BVB nie mogło grać o 18.30
31.03.2017 21:13
Dzięki za info gregor :)
31.03.2017 20:53
Według Sky Max Eberl przedłużył swój kontrakt Gladbach do 2022.
31.03.2017 20:30
@admin
Stronka śmiga już jak należy. :)
31.03.2017 15:26
Wydaje się, że opanowalismy sytuację. W razie dalszych problemów proszę o info.
31.03.2017 12:09
@Admin,
A może dostawca to kibic BVB? :)
31.03.2017 11:08
Potwierdzam. Sprawa irytująca mocno również, a może przede wszystkim dla nas. Nie mogąc się dogadać z obecnym dostawcą jesteśmy w trakcie załatwiania przesiadki na nowy serwer, który mamy nadzieję zda egzamin. Tak żeby przed najważniejszymi meczami w sezonie było lepiej.

Przepraszamy za problemy.
31.03.2017 11:05
@Rufus87, potwierdzam, od kilku dni wolno się ładuje, tak jakby jakieś problemy z połączeniem z serwerem.
31.03.2017 10:54
Ależ ta strona ostatnimi czasy zamula :/
31.03.2017 10:03
Normalną sprawę jest, że na Polskę częściej pokazywali Bayern (Robert Lewandowski, najpopularniejszy klub), normalną sprawą jest też, że czasami pokażą inny mecz niż mecz Bayernu. ES wykupił prawa do całej BL a nie tylko do Bayernu.
ES pokazywał BL wzorowo( nie odnoszę się do komentarza bo go zazwyczaj nie słucham), możliwość oglądnięcia każdego meczu na ich playerze to była mega opcja. Niestety piłka niemiecka jest tak zorganizowana, że większość spotkań jest o 15.30 w sobotę. Powoli to się zmienia i jest co kolejkę chyba 5 terminów spotkań a ma dojść jeszcze poniedziałkowy termin.
31.03.2017 09:49
No to zobaczymy kogo beda wiecej pokazywac. Mam nadzieje ze napewno nie was. Ja o tak mam wybor wystarczy ze kupie BT tam zawsze sa mecze FCB. Narazie nie kupowalem bo lecialy na Eurosporcie.
31.03.2017 07:15
@marioshford, od początku sezonu puszczali Bayern więc nie narzekaj. Bardzo dobrze, że ta śmieszna stacja traci prawa do BL.
31.03.2017 02:58
Wlasnie nie wstyd borsusiaka wykupowac konkurencje juz drugi transfer. No tak oni moga bo sa tacy biedni. Tylko FCB rozkupuje pilkarzy z Bundesligi. Znowu nie ma naszego meczu w Eurosporcie!!!! Przeginaja ostatnio z tymi zoltymi burakami. I jak tu ich szanowac.
30.03.2017 18:52
www.90minut.pl/news/276/news2762211-MS-2026-FIFA-oglosila-podzial-miejsc-w-finalach.html
30.03.2017 18:04
Bez Neuera od razu możemy gratulować Realowi awansu do półfinałów.
30.03.2017 16:47
www.transfermarkt.de/ausstiegsklausel-ab-2018-zahlt-bayern-50-millionen-fur-leipzigs-keita-/view/news/269740
30.03.2017 16:22
OFFICIAL: "Manuel Neuer will miss against Augsburg and Hoffenheim"

We will see if he will be ready against Real Madrid !!
30.03.2017 14:27
http://www.meczyki.pl/newsy/bayern-chelsea-juve-i-napoli-zainteresowane-obronce-hoffenheim/51812-n

a bvb znow rozkupuje gladbach... jak im nie wstyd oslabiac przeciwnikow z ligi... przeciez tak robi tylko zly Bayern

Edytowano : 2017-03-30 14:34:59

a wczesniej jeszcze Toprak - oslabili dwoch najwiekszych rywali ligowych do walki o top4.
30.03.2017 13:09
http://www.meczyki.pl/newsy/bayern-i-liverpool-wierza-w-jamesa-rodrigueza/51825-n
30.03.2017 12:31
transfery.info/99276,alexis-snchez-o-transferze-lubie-londyn

transfery.info/99278,media-dahoud-porozumial-sie-z-borussia-dortmund
29.03.2017 23:17
LAST NEWS: "Manuel Neuer left training today and went with Bayern's doctor Volker Braun to visit D. Müller Wolfhardt"
29.03.2017 22:30
@ipiotrw

Dzisiaj zdarzały się lekkie zamuły serwera, więc to może to. Daj znać jak jutro będzie podobnie.
29.03.2017 22:16
@admin
ip 7, safari i na chrome podobnie. Strona się ładuje ale jakieś kilkanaście sekund co jak na nowoczesne telefony jest jakimś kuriozum. Zauważyłem to dzisiaj ale nie pamiętam czy wcześniej coś takiego się działo.
Sprawdziłem jeszcze, że na wifi i lte jest tak samo.
29.03.2017 21:35
Upsssss niestety nasze dziewczeta dostaja mocno od PSG juz niestety 4:0 i awansu nie bedzie. Szkoda.
29.03.2017 21:31
@ipiotrw

Jaki telefon? Jaka przeglądarka? Od kiedy występuje problem?
29.03.2017 21:11
Tylko ja mam taki problem, że dieroten nie chce mi się załadować na telefonie?
29.03.2017 18:39
@ admin - " ... No niestety, trudno rozmawia się z kimś kto podchodzi do danej sprawy zero-jedynkowo. Ja przede wszystkim zdaje sobie sprawę z tego jak trudną robotę mają sędziowie i ilu jest ludzi, którzy oceniają ich robotę kompletnie nie znając nawet przepisów. Czasem nawet podstawowych zasad. ... "

U nas to wszystkie strony podchodzą zero-jedynkowo - bez wyjątków.

Czasami warto nie znać przepisów bo można wylądować na trybunach jak trener Aptekarzy Roger Schmidt - Który ośmielił się wytknąć Sędziemu Felix'owi Zwayer'owi prawdę - czyli to że nie zna się na przepisach - bo nie reagował kiedy BVB wykonało odgwizdany - rzut wolny daleko od miejsca przewinienia.

A przepisy są tu bardzo jasne i szczegółowe - więc może sędziowie zaczną te przepisy poznawać i respektować a nie obrażać się za swoją niewiedzę - bo potem ta niewiedza skutkuje że męczą się w pracy bo ta niewiedza utrudnia im robotę.

A czasami odnoszę wrażenie że nasi użytkownicy bardziej znają przepisy niż etatowi sędziowie.

UEFA jak poprzednio pisałem mogłaby pomóc Sędziom - by aż tak się nie męczyli - biorąc cześć obowiązków na siebie przy zielonym stoliku.
29.03.2017 18:35
jak typujecie wyniki przyszlej kolejki Bundesligi? Obstawiam a mam kilka zagadek bo mecze ciezkie :D
29.03.2017 18:18
Każda decyzja sędziego się obroni, nawet najgłupsza. Tak to jest ze współczesnymi mediami.
Nie broni się jednak przed logiką. W meczach jest od groma lekkich kontaktów w polu karnym więc nawet 20 karnych na mecz się pewnie obroni. Według mnie sędzia by się obronił gdyby zagwizdał wszystkie takie sytuacje, a nie jedną, w tak krytycznym momencie meczu.

A jeśli mam być szczery, to według mnie ten "kontakt" był w całości z inicjatywy Suareza który jeszcze przed jakimkolwiek kontaktem symulował już otrzymanie uderzenia od tyłu. Typ nie zdążył upaść a już łapał się za szyję. Więc sędzia równie dobrze mógł się wybronić z pokazania mu żółtej kartki
29.03.2017 17:53
No i nie specjalnie broni się brak czerwonej kartki dla Neymara za kopnięcie od tyłu,poprzedzone z grubsza tuzinem prób wymuszenia rzutu karnego
29.03.2017 17:49
Dla jednych się broni, dla innych (w tym i mnie) nie broni. Ale nie mam z tym problemów. Ja dalej będę twierdził że PSG w pierwszej kolejności samo się wyeliminowało.

Faul to faul - no niby tak.... tak jak ręka i "ręka" w polu karnym :) ale mniejsza o większość.
29.03.2017 17:42
@anonim, dlatego proponuje nie czytać tych "wypocin" a zerknąć tylko na urywki tego faulu, które tam są zmieszczone. Decyzja o podyktowaniu karnego się broni, czego oczywiście nie można powiedzieć o faulu na di Marii, tam jest ewidentny błąd sędziego.
29.03.2017 17:38
Ciekawa dyskusja jak widzę - każdy ma swoje zdanie i dobrze :)) Tylko jedno "ale" - Stanowski i obiektywne dziennikarstwo to wykluczające się kwestie i przyznał by to nawet głuchy i ślepy po lekturze jego wypocin od wielu lat.
29.03.2017 17:12
No niestety, trudno rozmawia się z kimś kto podchodzi do danej sprawy zero-jedynkowo. Ja przede wszystkim zdaje sobie sprawę z tego jak trudną robotę mają sędziowie i ilu jest ludzi, którzy oceniają ich robotę kompletnie nie znając nawet przepisów. Czasem nawet podstawowych zasad. A jedną z podstawowych zasad jest fakt, że faul to faul i można mówić o "duchu gry", ale sędzia ma traktować pole karne tak samo jak każde inne miejsce na boisku. W moim "piłkarskim światku" jest również cała rzesza sytuacji, którą można rozstrzygnąć na dwa sposoby i niekoniecznie jedno wyjście jest gorsze od drugiego. To właśnie tyczy się tej słynnej już sytuacji z Suarezem. Gwizdnął - miał podstawy. Nie gwizdnąłby? Myślę, że nikt z postronnych nie miałby większych pretensji.

Z kilkoma innymi decyzjami, o których wspominałeś nie da się polemizować. To błędy arbitra, który mimo wszystko nie powinien w najbliższym czasie sędziować meczu na podobnym poziomie.
29.03.2017 16:59
Ucięło sporo z mojej ostatniej wypowiedzi, więc teraz to dopowiem, kończąc, przynajmniej dla mnie, temat rywalizacji Barca-PSG.

Doskonale rozumiem, że arbiter też człowiek i może się czasem w meczu pomylić, ciężko mi jednak przejść do porządku dziennego nad tak stronniczym sędziowaniem przez pełne 96 minut. W trakcie całego spotkania nie potrafię sobie przypomnieć ani jednej poważnej kontrowersji rozstrzygniętej na korzyść PSG, za to było sporo decyzji przychylnych Barcelonie. Karny za faul na Neymarze? Oczywiście. Czerwona kartka dla Brazylijczyka za złośliwe kopnięcie od tyłu przeciwnika bez piłki? Skąd, skoro nie było nawet faulu! Karny i czerwona kartka dla Macherano za wycięcie od tyłu di Marii wychodzącego sam na sam z Ter Stegenem? W życiu... Argentyńczyk sam się potknął :D Karny za faul na Suarezie chwytającym się za gardło :D Oczywiście... w końcu ktoś na nim położył rękę. Tak na marginesie nie liczyłem ile razy w tym meczu Neymar i Suarez próbowali wymusić jedenastkę, za co powinni być każdorazowo karani żółtą katką... powinni... Przy całym frajerstwie PSG taka seria to i konia mogłaby zabić. Nie wierzę w przekupstwo na tym poziomie, ale to że sędzia był stronniczy, najprawdopodobniej ze względu na gwiazdozbiór Katalończyków, to aż bije po oczach.

Ciekawe kto z udzielających się na tej stronie chciałby, przy ewentualnym zderzeniu z Barcą, aby tego typu "specjalista" został wyznaczony do gwizdania?

@admin
Ciężko z Tobą dyskutować, ale nie dlatego, że w tym przypadku masz rację. Po prostu prezentujesz typowe dla wielu polskich komentatorów przekonanie, że sędzia ma zawsze racje. Sędziowie też się mylą i z tego powodu nie należy mieć w pierwszym rzędzie pretensji do zawodnika, któremu się przypisuje przewinienie. To myślenie rodem z przysłowia "kowal zawinił, cygana powiesili". Każdy z nas chyba grał w piłkę nożną na orliku i teraz wyobraź sobie przeciwnika odwalającego taki teatrzyk jak Suarez, zaraz po wbiegnięciu w pole karne :) Ile razy tam dochodzi do szarpaniny i nikomu nie przyjdzie do głowy bredzić o karnym. To samo jest na boisku profesjonalnym, chyba że arbitra oszuka symulant. Gdyby każdy sędzia postępował jak Aytekin rzutów karnych podczas jednego meczu byłoby 20-30. Takie są fakty. "To że się nie gwiżdże nie znaczy, że gwizdać się nie powinno" napisałeś... ale to tak na poważnie? :D Gdyby ludzie zajmujący się zawodowo futbolem usłyszeli takie brednie pospadaliby ze śmiechu z krzeseł. To by dopiero zniszczyło sport, który kochamy.
29.03.2017 15:43
Serce mówi, że Obrońca miał nóż w kieszeni i zadał Suarezowi morderczy i cwany cios w szyję, którego nikt oprócz wysoce rzetelnego sędziego nie zauważył.

Jednak rozum i logika mówi, że wielka remontada, ogromnego klubu z tradycjami, temat na lata, marketing, sprzedaż koszulek będą bardziej chciane niż awans skleconego w kilka lat i za wielkie pieniądze kaprysu jakiegoś araba, klubu który ma pewnie kilkukrotnie mniej kibiców.

Nie twierdzę, że UEFA kazała słabemu sędziemu "załatwić" awans Barcelony bo nikt wtedy tego nie brał na poważnie, po łomocie 4-0 i winne jest jedynie, gówniane PSG i ich tragiczny trener.
Moim zdaniem po prostu, sędziom, szczególnie tak słabym jak ten z rzeczonego meczu, trudno jest oprzeć się ciężarowi klubów tak wielkich jak Barcelona, Real, Juve i Bayern. I co najlepsze, kompletnie się temu nie dziwię. Pomyl się na niekorzyść Barcelony czy Realu a będziesz antybohaterem numer jeden w hiszpańskiej prasie, u kretyna Pique, a miliard hala dzieci itp na całym świecie, będzie wylewać na ciebie hejt przez kilka lat. Pomyl się na niekorzyść Arsenalu czy PSG to wszyscy powiedzą, że to 4senal, który zawsze przegrywa i frajerskie PSG które zawsze odpada więc pomyłka i tak nic nie zmienia.
29.03.2017 15:32
W sobotę znów naszego meczu Eurosport nie pokażą
29.03.2017 15:09
@ admin - " ... Chyba, że ktoś jest w stanie określić jak OBIEKTYWNIE zmierzyć, że dane szarpnięcie[inny kontakt piłkarza A z B] kwalifikuje się na faul, a kiedy nie. ... "

Wiele opisywanych sytuacji dało by się wyklinować gdyby federację były konsekwentne w swoich decyzjach - dlaczego na przykład po meczu nie można karać za używanie rąk w czasie gry.

Popchnięcia rywala - chwytanie za koszulkę trzymanie za rękę jak na randce partnęrkę.

Czy takie zachowania mają coś wspólnego z piłka nożną - a podobno dozwolony jest tylko kontakt bark w bark.

Gdyby FIFA i UEFA zaczęły karać takie zachowanie po meczu przy zielonym stoliku - bo sędzia w czasie meczu nie wyłapie wszystkiego - to ta plaga znikła by tak jak podawanie piłki nogą do bramkarza.
I było by więcej goli - a przecież większość widzów po to przychodzi na stadion płacąc wielkie jak dla nich pieniądze - A tak to oglądają Pokaz Mody męskiej w wykonaniu reprezentacji Włoch i koszulki maksymalnie przylegające by maksymalnie utrudnić jej chwytanie.
Lub w meczu z udziałem Szwajcarii z co chwila rozerwaną koszulką.

A że można karać przy zielonym stoliku za o wiele mniejsze przewinienia
dowiadujemy się co pewien czas ostatnio w przypadku Messi - bo sędzia poczuł się obrażony i Messi dostał karę dyskwalifikacji od FIFA na cztery mecze przy zielonym stoliku.

jakby grający rękami piłkarze kilka razy dostali taką dyskwalifikację - to by się oduczyli tak grać.
29.03.2017 15:01
transfery.info/99255,liverpool-zrezygnowal-z-dahouda-oto-powod


P.S. Stanowski to żaden ekspert, a na pewno nie jest obiektywny, co niejednokrotnie sam powtarzał. Nie da złego słowa powiedzieć o Barcelonie, cokolwiek by się stało. A że może pisać, co mu się żywnie podoba i przekazywać brednie, to robi to.
29.03.2017 14:34
@admin, na pewno da się miarodajnie określić kiedy nie jest faulem. Widać kiedy jest uderzenie, a kiedy jest "kontakt". I jeżeli ktoś od dotknięcia kładzie się i gestami sugeruje, że próbowano go udusić, to takie coś jest symulką. Chyba taka jest definicja. Kontaktów podczas meczu jest ogrom. Gdyby takie coś gwizdano, to nie dałoby się grać, bo gwizdek by nie milknął. A co do "artykułu", który podesłał @Rizitelli, to rozbraja mnie, to co teraz nazywa się dziennikarstwem. Rzucenie tezy na początku z jawnym atakiem na oponentów tejże tezy, i dalsze totalne atakowanie, czytelników, na poparcie swojej tezy, włącznie z zarzucaniem braku oczu lub rozumu.I teksto tym jak to obrońca wpadł na Suareza. To gdzie te oczy i/lub rozum pana "dziennikarza"? Bo na ujęciu, o którym mowa widać, że obrońca przelatuje za Suarezem. Pan chyba nie wie co znaczy na kogoś wpaść. Z tego "wpadnięcia" widać tylko kontakt ręki z Suarezem. W dodatku zapętlone jest tak, żeby wyglądało jak uderzenie, czego na żadnej powtórce nie było widać. Tak tendencyjnego teksu dawno nie widziałem. Niemniej nie ma co dyskutować dalej na ten temat. Barcelona gra dalej, a miejsce na interpretację, będzie zawsze. Dodam tylko na koniec, że irytujące są zachowania jak te Suareza, i smuci mnie, że są nagradzane, a nie tępione. A Suarez chyba po prostu zbyt dawno nikogo nie ugryzł i nie ma siły biegać. Przewraca się od dotknięć lub powiewu wiatru. Cytując klasyka: "Wicher wieje,
Wicher słabe drzewa łamie, hej,"
29.03.2017 12:52
http://transfery.info/99250,arsenal-wycenia-alexisa
29.03.2017 12:49
"Po pierwsze od kiedy w polu karnym gwiżdże się wszystkie faule"

To że się nie gwiżdże nie znaczy, że gwizdać się nie powinno. W przepisach nikt nie rozróżnia pola karnego od innego miejsca na boisku - faul to faul. Wiele zależy od interpretacji sędziego i powtórzę to raz jeszcze - powtórki niewiele w tym pomogą.

Ja zawsze w takich sytuacjach mam wprawdzie mieszane uczucia, ale największe pretensje mam jednak do tego, który daje pretekst sędziemu do odgwizdania karnego.

I nie sprowadzajmy dyskusji do "to nie szachy/taniec". Chyba, że ktoś jest w stanie określić jak OBIEKTYWNIE zmierzyć, że dane szarpnięcie[inny kontakt piłkarza A z B] kwalifikuje się na faul, a kiedy nie.
29.03.2017 12:49
@lybbard, nie chce mi się tłumaczyć więc odsyłam do tekstu, gdzie są również grafiki i filmy dotyczącej tej sytuacji. Faul był.
http://weszlo.com/2017/03/14/wtorek-krzysztof-stanowski-11/

ja bym nie gwizdnął ale ja nie lubię Barcelony.
29.03.2017 12:27
@Rizzitelli
Albo rozmawiamy o piłce albo o tańcu towarzyskim. Po pierwsze od kiedy w polu karnym gwiżdże się wszystkie faule. Jeśli by tak było, to mielibyśmy wyniki 11-15 czy coś w tym stylu. Tu szarpnięcie za koszulkę, tam przytrzymanie i gdy nie ma w tym przesady, to nikt tego nie gwiżdże. W związku z powyższym tekst "obrońca za napastnikiem kładzie mu rękę" wygrywa u mnie bez dwóch zdań. Obrońca wpada na Suareza, bo ten już podkulił nogi i chwycił się za gardło
Pokaż więcej