Kilka dni temu zarówno Stefan Effenberg jak i Dietmar Hamann otwarcie skrytykowali Bayern Monachium oraz Carlo Ancelottiego, który zdaniem popularnego "Effe" może nawet zostać zwolniony z klubu w przypadku słabych wyników.

reklama

Uwaga!

Prawdopodobnie używasz wtyczki blokującej wyświetlanie reklam. Wyłączając adblocka (albo podobny system) przyczyniasz się do rozwoju DieRoten.pl i sprawiasz, że portal z miesiąca na miesiąc staje się coraz lepszy.

Z góry dzięki

Carlo Ancelotti podczas wczorajszej konferencji prasowej odniósł się do ostatnich słów dwóch legendarnych niemieckich zawodników − Stefana Effenberga oraz Dietmara Hamanna.

Włoski trener Bayernu Monachium podkreślił, że każdy może mieć swoje zdanie i opinie, jednakże tamte słowa nie robią na nim żadnego wrażenia − Ancelotti nie odczuwa z tego powodu żadnego presji.

Jest wiele krytyki, ale tak jak powiedziałem, nie wywierają one na mnie presji, presja jest tylko na mecz. Uwielbiam Bayern Monachium, uwielbiam mój klub, moich zawodników i wszystkich naszych fanów podkreślił Ancelotti.

− W piłce zdarza się wszystko. Każdy ma prawo do swojego zdania i musisz to uszanować. Nie mogę tak po prostu powiedzieć Effenbergowi czy Hamannowi 'nie macie racji', ponieważ w piłce nie ma czegoś takiego jak prawda i każdy może wyrazić swoje zdanie wyjaśnił trener "Die Roten".

Ancelotti pod koniec rozmowy podkreślił, że takie słowa nie robią na nim wrażenia i stawiają go pod presją, gdyż o wiele bardziej interesuje go zdanie i opinia osób z jego najbliższego otoczenia.

Z całą pewnością nie znajduję się pod presją z powodu tejże krytyki, bo zawsze będzie krytyka, ale z drugiej strony krytyka pewnych osób wywiera na ciebie wpływ i zostaje z Tobą. To balans zakończył "Carletto".

źródło: FourFourTwo

Dodaj komentarz

KOMENTARZE (7)

reklama



13.08.2017 13:03
Daj z siebie wszystko i zobaczymy jaki wynik będzie ;-)
12.08.2017 19:51
12.08.2017 18:43
Niech sobie Effenberg i Hamann gadają, tylko tyle mogą.
12.08.2017 14:22
Mnie denerwują i zarazem śmieszą ci wszyscy krytycy, jeśli krytykuje osoba legendarna i zasłużona, która zarówno jako piłkarz a później trener zdobyła wiele pucharów to ok, ale osoby które po zawieszeniu butów na kołku nie zrobili nic dla klubu a potem krytykują nie są dla mnie poważni.
12.08.2017 13:51
Po tym co zobaczyłem w zeszłym roku,stwierdzam,że pomysłem Carlo na osiągnięcie sukcesów jest po prostu odpuszczenie pierwszej części sezonu i włączenie gazu w drugiej,kiedy inne zespoły zaczynają powoli opadać z sił.
I to tyle-stawianie na przewagę wydolności zawodników,a ich wysokie indywidualne zdolności mają jakoś załatwić resztę.
Hiszpanie,Anglicy nie mogą sobie na coś takiego pozwolić,więc w zasadzie jest to przewaga Bayernu i faktycznie można z niej zrobić atut,nie mniej oczy bolą od patrzenia na taki Bayern.
12.08.2017 13:22
Po prostu drużyna nie prezentuje stylu i nie ma opracowanych żadnych schematów i jest przewidywalna. Guardiola miał przygotowany niemal zawsze plan awaryjny po 45 minutach jak widzi że drużynie nie idzie, u Carlo tym planem jest jeszcze więcej wrzutek, musi przecież coś wreszcie wpaść na Lewego... Krytyka mu się należy i powinien wziąć ją do siebie, bo w większości ci krytycy mają racje. Bayern przypomina trochę Real, nie ma swojego stylu a liczy na indywidualności. Tyle że Real ma póki co więcej szczęścia i szeroką kadrę.
12.08.2017 11:54
krytyka ci się należy bo .....

nie masz pełnej kadry...
nie ma skrzydłowego topowego ani nawet zastępcy lewego ...

po za tym ciężko stwierdzić czy bayern ma jakikolwiek styl pod wodzą tego trenera ...

za guardioli nawet było widać jakąś koncepcje a tu dupa blada ...
nie byłem fanem katalończyka ale odcisnął piętno na drużynie niestety ...
było widać, że drużyna może grać w różnych schematach i nie było problemu
tutaj nawet nie ma czegoś takiego jak schemat

reklama

reklama